Gdzie to już nie byliśmy! Litwa, Ukraina, Białoruś, Katyń, Anglia, Włochy, Hiszpania, Niemcy, Francja, Czechy... Były to wycieczki z cyklu PAMIĘĆ HISTORYCZNA.

   Ostatni rok, ze względu na stan zagrożenia epidemicznego (COVID), niestety nie dawał możliwości organizacji wspólnych wycieczek... Gdy tylko będzie je można organizować - jedziemy! Tyle ciekawych miejsc na nas czeka!

 


 

 

 

 

 

 

 

Chrześcijańskie korzenie Europy - obchody 1050-lecia chrztu Polski

"Bailando z Orlando"


   Pół Europy w siedem dni to nic nieosiągalnego szczególnie dla uczniów naszego gimnazjum, którzy w ciągu tygodnia pokonali ponad 6000 km. Wyruszyliśmy pod okiem organizatorki:  p. Lucyny Grochal,   p.Magdaleny Parszywki, p. Jolanty Kitlińskiej, p. Pawła Zakolskiego w piątek 21.04.2017 i udaliśmy się w kierunku Niemiec. Przez noc pokonaliśmy drogę aż  w sobotę ok. godziny 6 dotarliśmy do Ratyzbony, która była pierwszym miastem, w którym zatrzymaliśmy się na zwiedzanie miasta. Ratyzbona znajduje się na południu Niemiec w Bawarii, leży nad Dunajem, jest jednym z najstarszych miast niemieckich. Dowiedzieliśmy się tam o ponad 2000- letniej historii miejsca oraz zobaczyliśmy niezwykłe i najważniejsze zabytki architektoniczne Ratyzbony. Były to średniowieczny Kamienny Most (Steinerne Brücke) nad Dunajem, który jest najsłynniejszym budynkiem ratyzbońskiego Starego Miasta oraz gotycka Katedra św. Piotra, gdzie prawdopodobnie odbył się chrzest Mieszka I, który zapoczątkował proces chrystianizacji ziem polskich. Obydwie te budowle od ponad 10 lat wpisane są na liście światowego dziedzictwa UNESCO.


   Po spacerze po pięknym mieście udaliśmy się w dalszą podróż do Francji. W sobotę również dotarliśmy do Verdun, gdzie oddaliśmy hołd francuskim żołnierzom walczących w Bitwie pod Verdun w 1916 roku, którzy w zamierzeniu dowództwa niemieckiego mieli zostać wykrwawieni. W bitwie poległy ogromne ilości walczących obydwu armii. Zobaczyli Ossuarium Douaumont (w języku francuskim Ossuaire de Douaumont) znajdujące się niedaleko Verdun ,w którym przechowywane są kości ponad 130 tysięcy niezidentyfikowanych żołnierzy różnych narodów, którzy polegli w bitwie pod Verdun. Ossuarium Douaumont zostało uroczyście otwarte w 1932 roku przez marszałka Pétain. Przez niesprzyjającą pogodę szybko udaliśmu się w dalszą podróż do Reims, położone ponad 150 km od Paryża. Mogliśmy tam podziwiać niezwykłą katedrę Notre- Dame w Reims, która jest katedrą gotycką. Została wzniesiona w XIII wieku na miejscu poprzedniej starej świątyni z 401 roku. W czasie rewolucji francuskiej zniszczeniu uległy witraże oraz lektorium, na szczęście bryła budynku ocalała. Tam odbył się chrzest Chlodwiga prawdopodobnie w 496 roku (lecz data chrztu jest sporna), było to pierwsze przyjęcie tego sakramentu w Europie, dlatego Francję do tej pory nazywa się „Pierwszą córą Kościoła”. Również odbyła się tam większość koronacji władców francuskich. Po nocy spędzonej w Reims udaliśmy się w podróż do Hiszpanii. Przejazd zajął prawie cały dzień, dopiero ok. godziny 19 dojechaliśmy do słonecznego Lloret de Mar, na Costa Brava w Katalonii. W poniedziałek udaliśmy się w podróż do Opactwa Matki Bożej w Montserrat. Jest to męski klasztor benedyktyński położony w masywie górskim Montserrat oddalonym ok. 50 km od Barcelony. XIX- wieczny klasztor powstał po zniszczeniu przez wojny napoleońskie oryginalnego XII-wiecznego miejsca kultu. W klasztorze znajduje się figurka Matki Boskiej z dzieciątkiem. Od II połowy XIX wieku Madonna z Montserrat jest patronką całej Katalonii. Ze szczytu mogliśmy podziwiać widok na całą Katalonię.


   Następnie pojechaliśmy na zwiedzanie Barcelony. Zobaczyliśmy piękną Sagradę Familię jest ona jednym z najbardziej monumentalnych kościołów świata od ponad stu lat jest placem budowy i jednocześnie wizytówką stolicy Katalonii. To dzieło życia genialnego barcelońskiego architekta Antoniego Gaudiego, który zaprojektował ją jako świątynię idealną. Za jego życia udało się jednak ukończyć tylko jedną z trzech części.


   Następnie autokarem przejechaliśmy przez ulice Barcelony, widząc w szybach piękne charakterystyczne miejsca tj. Plac Hiszpański czy Torre Agbar  . Zobaczyliśmy również gotycką Katedrę św. Eulalii w Barcelonie.We wtorek poszliśmy na piękną plażę Lloret de Mar, skąd wypłynęliśmy statkiem w rejs do Tossa de Mar. Z okresu średniowiecza, a dokładniej z XII w. pochodzi stare miasto, czyli Vila Vella otoczone murami na wzgórzu. Jedyne takie ocalałe do dzisiaj ufortyfikowane miasto na katalońskim wybrzeżu. Obecnie w miejscu zamku, na szczycie znajduje się latarnia morska, z której jest piękny widok na Morze Śródziemne. Wspinając się na wzgórze zobaczyli ruiny XV-wiecznego kościoła Sant Vicenç.


   Następną atrakcją w słoneczny dzień był Ogród Botaniczny Marimurtra w Blanes. Jest to jeden z najważniejszych ogrodów botanicznym w Europie. Widok niesamowitych roślin tworzących oazę zieleni zapiera dech w piersi. Ogród podzielony jest na 3 części: śródziemnomorską, umiarkowaną i subtropikalną.
W środę rano wyjechaliśmy w dalszą podróż tym razem do Awinionu. Awinion było siedzibą papieży w latach 1309 – 1377, a na okres ten mówi się niewola awiniońska. Stał się rezydencją papieży w 1309 roku, gdy nad wraz z Kurią zasiadł tam Klemens V. Na skutek przeniesienia Kurii do Awinionu, zaczęła się szerzyć symonia i nepotyzm, autorytet papieża gwałtownie spadł, a wśród części duchownych rozpowszechniła się rozwiązłość i brak dyscypliny. Dopiero Grzegorz XI, wsłuchując się w napomnienia św. Katarzyny Sieneńskiej, powrócił do Rzymu w 1377 roku. Pojechaliśmy w dalszą podróż do Włoch.
W czwartek rano wyjechaliśmy z San Bartolomeo i udaliśmy się na północ do Mediolanu. Mogliśmy zobaczyć jeden z trzech największych kościołów Europy – gotycką Katedrę Narodzin św. Marii w Mediolanie wykonaną w całości z marmuru. Położona na głównym placu, w centrum miasta. Budowa katedry finansowanej przez Gian Galeazzo Viscontiego rozpoczęła się w 1386 roku a ostatnie wykończenia wykonano na polecenie Napoleona w roku 1813. Katedrę zdobi największy na świecie zegar słoneczny.


   Następnie spacerem poszliśmy do Teatro alla Scala, która jest najsłynniejszą sceną operową w Mediolanie i zarówno jedną z najsłynniejszych na świecie. Po zwiedzaniu Mediolanu udaliśmy się się w drogę powrotną do Polski. Do Wieliczki dotarliśmy w piątek 28.04.17 dalej nie wierząc, że tygodniowa przygoda właśnie dobiegała końca.
   Wszyscy niesamowicie wspominają wycieczkę i chętnie udaliby się w na nią jeszcze raz. Uczniowie mogli tyle zobaczyć dzięki niezastąpionej pani przewodniczce Marcie Bieleckiej z biura Orlando Travel.


                                Karolina Nawalany 3b
                                                                                                                 Aleksandra Burnos 3b


 

 

 

 

 

 

"Londyn - stolica Polski"

 
21 kwietnia 2016 roku o godzinie 11:40 pojechaliśmy na wycieczkę zorganizowaną przez panią Lucynę Grochal. Uczniowie naszej szkoły pod czujnym okiem opiekunów (Pani Grochal, Pani Parszywki, Pani Dylawerskiej oraz Pana Zakolskiego) wyruszyli w kierunku Londynu, by zwiedzać przez pięć dni Wyspy Brytyjskie.
Pierwszy dzień spędziliśmy w autokarze, pokonując całą Polskę południowo-zachodnią. W godzinach popołudniowych przekroczyliśmy wschodnią granicę Niemiec. Przejeżdżając kolejno przez Holandię i Belgię dotarliśmy do miasta Calais, skąd udaliśmy się na pół godzinną przeprawę kanałem La Manche.
Następnego dnia ok. godziny jedenastej przywitał nas piękny widok londyńskiej panoramy. Po zostawieniu bagażów w motelu, zmęczeni podróżą, ale przygotowani na czekające nas atrakcje, wyruszyliśmy w kierunku Hyde Parku. Naszym celem było dojście do szczególnie ważnego dla polskiej historii miejsca – Instytutu im. Generała W. Sikorskiego. Dowiedzieliśmy się tam wiele ciekawych i istotnych rzeczy dotyczących dziejów naszej ojczyzny. Kolejnym punktem podróży było ,,Londyńskie Oko", czyli przejazd słynnym London Eye.


Budowla ta została zaprojektowana przez David'a Marks'a oraz Julię Bartfield i uroczyście otwarta przez Ton'ego Blair'a w ostatnią sylwestrową noc ubiegłego tysiąclecia. Waży ona aż trzysta trzydzieści ton i mierzy sto trzydzieści pięć metrów wysokości. Zafascynowani panoramą Londynu uwieczniliśmy ją na wielu zdjęciach. Podróżując metrem w końcu dotarliśmy do Katedry Św. Pawła, czyli jednego z najbardziej znanych kościołów anglikańskich w całej Wielkiej Brytanii. Z podziwem oglądaliśmy cudowne wnętrze budowli. Po zakończeniu zwiedzania z chęcią udaliśmy się na obiad i wróciliśmy do motelu.
W trzecim dniu naszej wycieczki wyruszyliśmy, by zobaczyć zjawiskową zmianę warty pod pałacem Buckingham. Po drodze mijaliśmy Big Ben'a - dzwon tej wieży ma masę ponad trzynastu ton. Gdy dotarliśmy na miejsce, cała grupa zachwyciła się rytmem, z którym poruszali się angielscy żołnierze oraz ich dokładnością i starannością w wykonywaniu dopracowanego układu.


Po kilkudziestominutowej uroczystości udaliśmy się do National Gallery - największego zbioru dzieł sztuki w Wielkiej Brytanii. Przechowywane jest tam ponad 2300 obrazów tworzonych od 1260 roku do początku XX wieku. Malunki Leonarda da Vinci’ego, Rembrandt'a czy van Gogh'a przyciągają około 4 milionów gości rocznie! Gdy wyszliśmy z galerii wybraliśmy się do miejsca w pobliżu muzeum ,,M&M's World", gdzie mieliśmy około godzinę czasu na zakup pamiątek w okolicznych sklepach. Kolejnym obiektem do którego wyruszyliśmy, było słynne British Museum. Podzieleni na niewielkie grupy, zwiedziliśmy je wedle własnego upodobania.


Czwartego dnia wpierw udaliśmy do Muzeum Nauki. Szczególnie zapadły nam w pamięć obecne tam bardzo ciekawe, rozmaite gry. Następnie wybraliśmy się do Muzeum Historii Naturalnej.  Mieści się ono przy Exhibition Road w dzielnicy South Kensington w wiktoriańskim gmachu, zaprojektowanym przez Alfred'a Waterhous'a. Kolekcja muzeum liczy ponad 70 milionów eksponatów, a całość dzieli się na pięć głównych działów: botanika, entomologia, mineralogia, paleontologia i zoologia.
Piątego dnia naszego zwiedzania dojechaliśmy do miasta położonego w południowej Anglii nad Tamizą - Oxfordu (zwanym ,,miastem malowniczych wież"). Mieliśmy możliwość zobaczyć najstarszy anglojęzyczny uniwersytet świata, założony w 1167 roku. Oglądając uniwersytet dowiedzieliśmy się, że założył go ojciec bohaterki książki ,,Alicja w Krainie Czarów", co było dla nas zaskakującym faktem. Okazało się również, że w filmach o Harrym Potterze Hogwart (szkoła, w której uczyli się młodzi czarodzieje) został odwzorowany na podstawie właśnie tej uczelni. Następnym przystankiem była dla nas malownicza miejscowość, w której urodził się William Szekspir, autor przepięknej historii miłości Romea i Juli . Po znakomitej lekcji historii,  a także polskiego, udaliśmy się obejrzeć zamek Warwick. Następnie wróciliśmy do motelu
Szósty dzień, tak jak poprzednie, rozpoczął się poranną pobudką, szybkim śniadaniem i wyruszeniem do miasta, tym razem do opactwa Westminsterskiego, będącego jedną z najwspanialszych budowli sakralnych Wielkiej Brytanii. Jest to jednocześnie kościół, sanktuarium narodowe, miejsce uroczystości koronacyjnych i wiecznego spoczynku najznamienitszych postaci z ostatniego tysiąclecia historii królestwa - księżnej Diany i Henryka VIII. Następnie wybraliśmy się do popularnej atrakcji turystycznej Londynu - Tower of London. Jej wysokość sięga 30 metrów, a grubość murów wynosi 3,6 metra. W swej 900 letniej historii budynek ten pełnił różne zadania: funkcjonował jako forteca, więzienie, pałac, a nawet służył jako zoo. W oddali mogliśmy dostrzec Tower Bridge - słynny zwodzony most na Tamizie, jeden z symboli Londynu.


Został on zbudowany niewiele ponad 100 lat temu. Ostatnimi atrakcjami, które zobaczyliśmy były się Greenwich, gdzie przebiega południk 0°. a także łódź Cutty Sark. Po obejrzeniu tych wszystkich londyńskich ,,perełek" udaliśmy się w podróż powrotną do domu.


Siódmego, ostatniego dnia wróciliśmy do Polski zmęczeni, stęsknieni za najbliższymi, ale zadowoleni z wycieczki. Podczas niej zdobyliśmy sporo wiedzy historycznej, ale także i z języka polskiego. Mogliśmy również doskonalić język angielski. Poza tym, wycieczka była świetną okazją, by lepiej poznać się z uczniami z innych klas oraz nauczyć się z nimi współpracować. Oprócz tych wszystkich zalet podczas tego wyjazdu zwyczajnie dobrze się bawiliśmy, ale i mieliśmy możliwość zobaczenia Londynu – stolicy Imperium Brytyjskiego, wielokulturowego, pięknego miasta.

Paulina  Dubiel (klasa 3e)


 

 

 

 

 

 

"Śladami polskich wodzów i bitew I i II wojny światowej"

 

W dniach 24-30 kwietnia 2015r. odbyła się kolejna szkolna wyprawa z cyklu „Pamięć historyczna”, tym razem śladami „Wielkich wodzów i wielkich bitew I i II Wojny - w 70 rocznicę zakończenia II Wojny Światowej i w 100 rocznicę wybuchu I Wojny Światowej”. W ciągu pięciu dni spędzonych we francuskiej stolicy mieliśmy okazję poznać największe i najznakomitsze zabytki oraz atrakcje miasta; Katedrę Notre-Dame, w której uczestniczyliśmy we mszy św. odprawianej przez biskupa Paryża i koncelebrowanej min przez naszego ojca Pawła, zwiedzaliśmy Panthéon, Łuk Triumfalny, Dzielnicę Łacińską, Centrum , Bazylikę Sacré Cœur i Saint Denis, ponieważ prócz realizacji programu związanego z wydarzeniami I i II Wojny Światowej, omawialiśmy także dzieje Francji, nierozerwalnie związane z dziejami Kościoła katolickiego – „Francja-najstarsza córka Kościoła” – jak to określił ją Jan Paweł II – byliśmy w domu i klasztorze, w którym żyła św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Byliśmy w Normandii i w Caen, gdzie zwiedzaliśmy Memoriał upamiętniający wydarzenia I Wojny Światowej.

Duże zainteresowanie wzbudziło zwiedzanie dawnego pałacu królewskiego, a obecnie jednego z największych muzeów świata – Luwru. Mogliśmy podziwiać dzieła światowego dziedzictwa jak: Nike z Samotraki, Venus z Milo, kodeks Hammurabiego, dzieła Michała Anioła, Rafaela, Rubensa, Leonarda da Vinci (Mona Lisa, Madonna w Grocie), Delacroix i wiele innych. Zwiedzaliśmy Wersal…ach Wersal!!! To po prostu trzeba zobaczyć!!! Barokowa Sala lustrzana-najpiękniejsza w świecie była świadkiem najważniejszych wydarzeń historycznych Francji i Europy (podpisanie w 1871 roku rozejmu po wojnie Francusko-Pruskiej i proklamowanie prze Bismarcka Cesarstwa Niemieckiego, po I Wojnie Światowej w 1918 roku podpisano Traktat Wersalski).

Sporo emocji wzbudził wyjazd na Wieżę Eiffla i możliwość podziwiania panoramy miasta z wysokości ponad 324 metrów, a także zwiedzanie nowoczesnej dzielnicy Paryża La Défense, byliśmy przy grobie Frydereka Chopina, byliśmy w miejscu, gdzie mieszkała Maria Skłodowska – Curie, widzieliśmy Hotel Lambert – centrum Wielkiej Emigracji i w Liseux (domu i klasztorze, w którym żyła św. Tereska od Dzieciątka Jezus), w Caen zwiedzaliśmy memoriał upamiętniający lądowanie wojsk alianckich w 1944 roku i powstanie II frontu. Niestety próżno było szukać śladów udziału polskich żołnierzy w II Wojnie Światowej…to było przykre dla nas.

W drodze powrotnej byliśmy w Meaux, gdzie zwiedzaliśmy multimedialne Muzeum Wielkiej Wojny (jak Francuzi określają I Wojnę Światową) …Muzeum robi wrażenie, szczególnie na chłopcach.

Do Wieliczki wróciliśmy zadowoleni, pełni wrażeń i przemyśleń, nie mogąc się już doczekać kolejnej wycieczki szkolnej...

Lucyna Grochal (nauczycielka historii, organizatorka wycieczki)









 

 

 

 

 

 

Oto uczniowska relacja ze szkolnej wycieczki, która odbyła się w dniach 26 maja - 2 czerwca 2014r.:

 

"Śladami II Korpusu gen. Władysława Andersa - w 70 rocznicę
zwycięskiej bitwy o Monte Cassino


Po 24 godzinach jazdy przez Słowację i Austrię dotarliśmy do Wiecznego Miasta - jednego z celów naszej podróży, ponieważ włoski Renesans był także w programie naszego wyjazdu (Pani Grochal nie "odpuściłaby" nam tego!!!). Rzym zwiedzaliśmy przez pierwsze trzy dni - miasto niezwykłej architektury renesansowej i najwybitniejszych twórców epoki, ale także stolicę Cesarstwa Rzymskiego. Byliśmy w Watykanie, zwiedzaliśmy muzea watykańskie z Kaplicą Sykstyńską na czele (jest wspanialsza, niż opowieści o niej!), odwiedziliśmy grób Jana Pawła II w Bazylice Św. Piotra, do której dotarliśmy po półgodzinnym oczekiwaniu w kolejce - wszędzie panowała jeszcze atmosfera niedawnej kanonizacji. Byliśmy wszyscy poruszeni tą chwilą, ponieważ każdy z nas odczuwał więź z Janem Pawłem II. Okazało się, że w Rzymie jest bardzo wiele miejsc upamiętniających naszego Papieża - Polaka, jeden z głównych placów Rzymu nosi Jego imię, ulica, kilka pomników, tablice upamiętniające miejsca, które odwiedzał - było to dla nas wielką niespodzianką, ale sprawiło nam wielką radość! Byliśmy na audiencji u Papieża Franciszka. Plac św. Piotra w tym dniu nie był przepełniony (audiencja jest zawsze we środy o godz. 9.30), usłyszenie i zobaczenie Papieża "na żywo", to wielkie przeżycie. Słowa Papieża o niedawnej Jego wizycie w Ziemi Świętej (wrócił w przeddzień naszej audiencji) tchnęły w nas nadzieję, ale wyzwoliły także wielkie emocje. Największe wzruszenie pojawiło się, gdy zwrócił się do nas – Polaków...Byliśmy także w Koloseum, gdzie mieliśmy rzadką okazję zobaczyć je od środka, widzieliśmy Forum Romanum, Forum Imperiali, Panteon - gdzie spoczywa jeden z najwybitniejszych twórców Renesansu - Rafael Santi, widzieliśmy liczne olśniewające swym wyglądem kościoły i bazyliki, pałac prezydencki, schody hiszpańskie i oczywiście najbardziej znaną barokową fontannę Rzymu - di Trevi, której uroda zapiera dech w piersiach!


Byliśmy na Monte Cassino. Wśród wzgórz okalających Monte Cassino znaleźli spoczynek żołnierze II Korpusu generała Władysława Andersa, którzy oddali życie w krwawej bitwie o otwarcie wojskom sprzymierzonym drogi na Rzym. Spoczywa tu 1072 żołnierzy, w większości wyprowadzonych z łagrów sowieckich przez gen. Władysława Andersa. Oddaliśmy hołd generałowi i Jego żołnierzom – zapalaliśmy znicze, składaliśmy maki, modliliśmy się za Ich dusze. Razem z Michałem Radlińskim składaliśmy wieniec i recytowaliśmy wiersz Feliksa Konarskiego (Ref-Ren) – „Na śmierć Generała Andersa). To kolejne miejsce, które wywołało w nas ogromne wzruszenie i łzy. Szlak II Korpusu powiódł nas na kolejny cmentarz polski w Loreto, przepięknie położony na stoku Morza Adriatyckiego gdzie spoczywa 1112 żołnierzy, którzy polegli w kolejnej zwycięskiej bitwie o Ankonę. Tam także z pełnymi honorami uczciliśmy naszych żołnierzy. Nie mogliśmy pojąć, że w tak rajsko pięknym miejscu niewiele starsi od nas chłopcy oddawali swoje życie za Ojczyznę!


Następnie udaliśmy się do Asyżu, miasta Św. Franciszka - jadąc autokarem Pani przewodniczka pokazała nam bardzo wzruszający film o historii życia Św. Franciszka i Św. Klary, których połączyła bezgraniczna miłość do Boga - Każde z osobna złożyło Mu w darze całe swoje życie, choć mogło być inaczej. Zwiedzaliśmy klasztor, w którym spoczywa Św. Franciszek, i miasto, a następnie udaliśmy się do Rimini. Po takiej dawce historii, emocji i wzruszeń, szaleństwom w cieplutkim morzu i na przepięknej plaży nie było końca!Gdy szliśmy na wieczorny spacer nie mogliśmy uwolnić się od mysli, że właśnie tą plażą i tym wybrzeżem równo 70 lat temu, także w maju, szło polskie wojsko z generałem Andersem, żeby zdobyć Bolonię....

Kolejnego dnia rankiem udaliśmy się do Rawenny. To niesamowity ośrodek mozaikarstwa. zobaczyliśmy mozaiki sprzed ponad 1 500 lat w Muzeum Galii Placydii, w Sant'Apollinare Nuovo, w Sant'Apollinare In Classe, w Mauzoleum Teodoryka, w San Vitale. Mozaiki zdobią kopuły, ściany i podłogi tych obiektów - to niesamowite, że po 15 wiekach zachowały się jakby ktoś wykonał je wczoraj!

Ostatnim etapem naszej wycieczki była Wenecja. z parkingu na plac Św. marka dotarliśmy statkiem. Wenecja znajduje się na 118 wyspach, które łączy niezliczona ilość mostów i kładek, z których najwspanialszy oraz największy most Rialto mieliśmy okazję podziwiać. Kanały, wąskie uliczki i przepływające gondole tworzą naprawdę niezwykły klimat tego miejsca. Ogromne wrażenie wywarło na nas wnętrze Bazyliki Św. Marka dekorowane iskrzącymi mozaikami ze złota. Większość mozaik pochodzi z XII - XV wieku. W sumie pokrywają ponad 4 000 tysiące m2! Bogactwo złotych mozaik trudne jest do "ogarnięcia" w czasie jednorazowego pobytu we wnętrzu kościoła. Na co dzień jest bardzo trudno dostać się do wnętrza Bazyliki. My trafiliśmy na wyjątkową okazję kolejnego niezwykłego duchowego przeżycia w tym niezwykłym miejscu - uczestniczenia we Mszy Św. , po której udaliśmy się już w drogę powrotną do Polski.


Dzięki naszej Pani przewodniczce - Marcie Bieleckiej, historykowi sztuki - program zrealizowaliśmy w całości. Jej ogromna wiedza o historii Włoch, a także sposób w jaki nam ją przekazywała, okraszony ciekawostkami i poczuciem humoru, wysoka kultura osobista oraz znakomity kontakt z nami spowodowały, że zaraziła nas miłością do historii i podróży."

 

Napisali - Paulina Kot i Hubert Hebda (klasa 3e)

Więcej zdjęć można znaleźć w zakładce pt. Galeria!